niedziela, 18 października 2015

#position

Niedzielne popołudnie to moment podczas którego powtarzam sobie: "jestem głupia".
Znów wszystko zostawiłam na ostatnią chwilę i nie mam zielonego pojęcia jak zdołam przygotować się na dzień jutrzejszy. Ale jak to mówią, nie ma rzeczy niemożliwych.

Dziś prosta stylizacja i pod względem kolorystyki i elementów.
Robiąc porządki w szafie znalazłam tyle ciekawych ubrań, połowy moja doll nigdy nie miała na sobie... ;')
Ale jako typowa kobieta, nigdy nic nie sprzedaję, przecież to może mi się kiedyś przydać!

A jak tam u Was? ;)

  • Kurtka - The JetSet
  • Sweter - Pretty n'Love
  • Legginsy - Original Future
  • Torebka - Callies Picks
  • Pasek - It Girls
  • Buty - Pals

5 komentarzy:

  1. Ja też choruję na zostawianie wszystkiego na ostatnią chwilę.
    Stylizacja świetna, wszystko się ładnie komponuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam problem z tym swetrem jak go wykorzystać, a Ty to zrobiłaś świetnie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy, kto komentuje - nie żałuje, nagrodę komentatora miesiąca zdobywa!